Holenderscy naukowcy przeprowadzili, w ostatnich miesiącach, testy mające na celu zbadanie wpływu radiowego systemu RFiD na funkcjonowanie sprzętu medycznego w szpitalach. Z badań jednoznacznie wynika, iż system używany chociażby do zapisywania historii choroby pacjenta może spowodować wyłączenie niektórych urządzeń medycznych.
Naukowcy z Vrije Universiteit w Amsterdamie przeprowadzili blisko 123 testy, z których aż 34 wykazały, że pole magnetyczne wytwarzanie przez czytniki RFiD powoduje problemu w funkcjonowaniu niektórych urządzeń. Pod wpływem działania systemu RFiD dochodziło do resetowań automatycznych kroplówek, przeprogramowań rozruszników serca, czy nawet awarii aparatów służących do specjalistycznych dializ. Co jednak najbardziej martwiące to fakt, iż podczas testów wszystkie te urządzenia znajdowały się w odległości uznawanej przez producentów RFiD za bezpieczną, a więc co najmniej 25-30 centymetrów od czytników RFiD.
W obronie stosowania systemów RFiD w szpitalach i prywatnych placówkach medycznych stanął w ostatnich tygodniach jeden z największych holenderskich autorytetów w medycynie Dr van Lieshout, który zaapelował, aby w żadnym wypadku nie przekreślać tego typu rozwiązania, bowiem mimo kilku wad stwarza one ogromne możliwości dla całej służby zdrowia.
- Uważam, że jak każdy system, tak i RFiD wymaga na pewno pewnych modernizacji i ulepszeń. Nie można jednak zapominać, iż systemy bezprzewodowe, jak i kody paskowe, są naprawdę świetnym rozwiązaniem dla placówek medycznych, które pozwalają znacznie zmniejszyć liczbę błędów lekarskich do przysłowiowego „minimum”. Zdecydowanie lepiej, zatem zastanowić się zatem, w jaki sposób udoskonalić te systemy aby nie narażały na awarię sprzętów medycznych, niż z góry je przekreślić i wycofać z obiegu.
]]>
Już niedługo, od dawna planowany, debiut domowego adaptera Wifi WNCE 2001 stanie się faktem. Przedstawiciele amerykańskiego koncernu komputerowego NetGear potwierdzają, iż nowe urządzenie trafi do oferty detalicznej podczas zbliżających się targów technologii komputerowych w Hamburgu, które odbędą się dnia 21 czerwca 2010 roku.
Bez technologii umożliwiającej automatyczną identyfikację towarów, dziś nie poradzi sobie na rynku już praktycznie żadna dobrze funkcjonująca placówka handlowa. Przedsiębiorstwa w obecnych czasach w zakresie identyfikacji stosują najczęściej takie rozwiązania jak: drukarki etykiet, kody kreskowe, czytniki kodów kreskowych i inne podobne urządzenia.
Bardzo dużym uznaniem cieszy się w szczególności oprogramowanie WMS Jantar SMS. Jest to system logistyczny, którego działanie pomaga w wielu czynnościach związanych z zarządzaniem stokiem magazynowym. Jantar SMS jest systemem opracowanym na bazie indywidualnego znakowania każdego nośnika, dzięki czemu w błyskawicznym tempie potrafi określić, gdzie znajduje się dany towar oraz w razie potrzeby śledzić jego przemieszczanie.
Oczywiście na tym funkcjonalność oprogramowania się nie kończy. Jantar SMS jest, bowiem bardzo rozbudowanym systemem, na który składają się moduły: ewidencji produkcji, obsługi magazynu, raportowania i administracji. Co zatem jeszcze umożliwia owe oprogramowanie?
· Efektywną obsługę zwrotów na produkcji;
· Weryfikację palet podczas załadunku;
· Obsługę inwentaryzacji:
· Ewidencje towarów na produkcji;
· Znakowanie opakowań produktów bezpośrednio na linii produkcyjnej;
· Prowadzenie historii opakowania oraz jej późniejsze śledzenie;
· Kontrolę lokalizacji towarów;
· Dekompletacje i kompletacje wirtualnych palet;
· Przeetykietowania towarów, itd.;
Bardzo dużym plusem oprogramowania Jantar SMS jest także fakt, iż wszystkie operacje w systemie mogą być wykonywane zarówno ze stanowisk stacjonarnych jak i stanowisk mobilnych. Produkty zarejestrowane w Jantar SMS posiadają indywidualne rejestratory (najczęściej kody kreskowe spełniające prawne wymagania odnośnie znakowania), dzięki którym można je szybko zidentyfikować, a następnie wprowadzić do bazy.
]]>
Poprzez dynamiczny rozwój metod wizualizowania serwerów oraz rozwiązań z nimi powiązanych centra danych zmieniają się w ostatnich latach niemal nie do poznania. Wiąże się to oczywiście z dużymi usprawnieniami w funkcjonowaniu sieci oraz konsolidowaniu dużej ilości serwerów, co znacząco wpływa na wygodę oraz wydajność pracy.
Nowoczesne serwery sieciowe zawierają obecnie tak wiele sprawnie funkcjonujących rdzeni obliczeniowych, że administratorzy sprawujący nad nimi kontrolę mogą bez większych problemów, w ramach jednego fizycznego serwera, skonfigurować nawet do kilkuset wirtualnych maszyn, co jeszcze parę lat temu było zupełnie nie możliwe.
Jednym z przykładów takich serwerów są chociażby serwery sieciowe IBM, które w optymalnej konfiguracji (serwer IBM Power 780) pozwalają skonfigurować do 640 wirtualnych maszyn. Wydawałoby się zatem, iż jest to naprawdę świetne i wydajne rozwiązanie, a mimo tego IBM zapowiada, że już w najbliższych miesiącach, na rynku pojawią się serwery, na których będzie można skonfigurować ponad 1000 wirtualnych maszyn.
Biorąc pod uwagę, iż IBM zaprezentował, ostatnimi czasy, swój najnowszy wynalazek Procesor 7 (zawierający osiem rdzeni obliczeniowych i cztery razy lepsze parametry przy wirtualizacji zasobów, niż poprzedni procesor) można stwierdzić, że na rynku dochodzi do naprawdę dużej rewolucji technologicznej. Z pewnością wpływa na to bardzo wysoki poziom konkurencji, bowiem firma IBM doskonale zdaje sobie sprawę, iż tuż za nią znajduję się Intel, który już niedługo chce wprowadzić na rynek procesory nowej generacji o ośmiu rdzeniach Nehalem-EX, które z pewnością znajdą bardzo wielu zwolenników.
Monitory dotykowe są nowoczesnym sprzętem, który coraz częściej znajduje zastosowanie w przypadku smartphone’ow, iPadów, tefelonów komórkowych, czy palmfonów. Wydawałoby się zatem, iż jedynie kwestią czasu jest to, kiedy ekrany dotykowe na stałe zagoszczą w naszym życiu codziennym. Według wielu analityków moment ten może nadejść jednak naprawdę nieprędko.
Szczególnymi sceptykami są specjaliści z firmy Gartner INC, którzy twierdzą, iż technologia dotykowa może jeszcze przez długie lata być przeznaczona dla jedynie bardzo małego odsetka społeczeństwa na całym świecie. Wszystko to spowodowane ogromnymi kosztami związanymi z jej wprowadzeniem do np. różnego typu przedsiębiorstw oraz „przyzwyczajeniem” do standardowego zestawu komputerowego, w którego skład wchodzi klawiatura oraz myszka.
- Technologie dotykowe są z całą pewnością świetnym rozwiązaniem, które w przyszłości na stale zagości w naszym życiu. Uważam jednak, iż droga ku temu jest jeszcze naprawdę bardzo długo. Trzeba, bowiem zwrócić uwagę, że chociażby w przypadku sektora biznesowego bardzo wielu dyrektorów, czy zwykłych pracowników ogromnych korporacji jest przyzwyczajona do tradycyjnych rozwiązań używanych przez długie lat, tak więc na pewno trudno byłoby ich przekonać do zupełnie innych, nieznanych im technologii. Nie można także oczywiście zapomnieć o kosztach związanych z wprowadzaniem technologii dotykowych, które naprawdę nie należą do najmniejszych, a wręcz przeciwnie. Według mnie technologie dotykowe zrobią na rynku technologicznym naprawdę bardzo dużą furorę, ale stanie się to dopiero po tzw. „wymianie pokoleń” – podkreśla Leslie Fiering, analityk firmy Gartner INC.
]]>„Jednym z najważniejszych celów naszej imprezy jest stworzenie skutecznej, atrakcyjne i interaktywnej formuły, która przyciągnie wszystkich przedsiębiorców zainteresowanych tym konkretnym sektorem rynku. Na targach zjawi się wielu renomowanych wystawców, którzy zaprezentują innowacyjne rozwiązania technologiczne na miarę przedsiębiorstw XXI wieku, tak więc wszyscy przedsiębiorcy, którzy chcą uczynić swoją działalność jeszcze bardziej efektywniejszą powinni się tutaj zjawić.” – podkreśla jeden z organizatorów Retail Show 2010.
Jak będzie wyglądał przebieg targów? Podczas pierwszego dnia imprezy wystawcy, goście oraz organizatorzy targów spotkają się w mniej formalnej atmosferze na Gali RetailShow 2010, podczas której zostaną przyznane nagrody za największe innowacje wprowadzone do handlu w roku 2010. Za największego faworyta Gali uznaje się firmę Jantar i jej nowoczesne systemy magazynowe, oraz oprogramowanie WMS, choć według wielu szansę triumf ma jeszcze firma MCX Systems, która podczas targów zaprezentuje m.in. technologie dotykowe, oraz rozwiązania RFID w logistyce. Drugi dzień RetailShow 2010, skupi się natomiast wokół organizacji bezpłatnych szkoleń i prezentacji wystawców w ramach Retail Meeting Point 2010.
Więcej o targach dowiesz się na oficjalnej stronie imprezy www.retailshow.pl
]]>
Co 12 miesięcy Business Center Club wyróżnia firmy, których jakość oferowanych produktów i świadczonych usług stoi na najwyższym, światowym poziomie. Ideą konkursu jest wskazanie firm godnych naśladowanie i liderów swoich rynków. Całe przedsięwzięcie jest tak bardzo prestiżowe, że patronat nad nim postanowiła sprawować jedna z najważniejszych instytucji Unii Europejskiej - Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczne.
Przybliżmy może, zatem sylwetkę pięciokrotnego polskiego laureata. Jantar jest spółką powstałą w 1990 roku, która skupia swoją działalność na takich dziedzinach technologicznych jak przede wszystkim: automatyczna identyfikacja towarów, technologie dotykowe oraz systemy WMS. Firma od początku swojej działalności postawiła na bardzo wysoką, jakość świadczonych usług i współpracę jedynie z najbardziej renomowanymi markami, dzięki czemu w błyskawicznym czasie stała się jednym z liderów rynku systemów kasowych i automatycznej identyfikacji.
Za co polskie przedsiębiorstwo otrzymało nagrodę Business Center Club w roku 2010? Jantar został wyróżniony za wdrożenie kompleksowego systemu sprzedaży opartego o nowoczesną technologię dotykową, ze szczególnym uwzględnieniem kasy samoobsługowej Self CheckOut produkcji IBM.
Jak, więc widać w Polsce również mamy firmy świadczące usługi na najwyższym poziomie.
]]>
W polskich sklepach, coraz częściej można wybrać i opłacić zakupy bez udziału kasjera. Wszystko to dzięki nowoczesnym kasom samoobsługowym, które już w najbliższych latach mają zrewolucjonizować polski rynek fiskalny. Czy tak się jednak stanie?
Pierwsze kasy bez kasjerów pojawiły się w amerykańskich supermarketach Auchan już w 2006 roku, i mimo że od tamtego momentu minęło blisko 5 lat to w Polsce kasy samoobsługowe należą do jednych z największych innowacji obecnych czasów.
Jedne z pierwszych kas samoobsługowych w naszym kraju zostały zamontowane przez firmę Jantar w roku 2009 w jednym z hipermarketów należącym do Społem Powszechnej Spółdzielni Spożywców Północ we Wrocławiu – Supersamie Nadzor. Po ponad półrocznym eksperymencie właściciele hipermarketu stwierdzili, iż wagi samoobsługowe firmy IBM są naprawdę wielkim udogodnieniem, który wpływa na efektywność pracy oraz zadowolenie klientów.
Dlaczego zatem tego typu urządzenia nie zrobiły jeszcze furory na polskim rynku?
- Wszystko z powodu nieświadomości przedsiębiorstw oraz ich obawami przed dużymi kosztami związanymi z pokryciem zakupu kas. Nad obiema kwestiami cały czas pracujemy i mamy nadzieje, że już bardzo niedługo właściciele hipermarketów zrozumieją jak ogromne korzyści płyną z zastosowania tego typu urządzeń. Nie da się, co prawda ukryć, iż nasze kasy są droższe od tradycyjnych, lecz co chyba najbardziej istotne to fakt, iż wydatki na nieponiesione zwrócą się po zaledwie 270 dniach użytkowania! Koszty obsługi w ich wypadku są, bowiem blisko o połowę mniejsze, a chyba wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, że płaca ludzi to największe obciążenie przedsiębiorcy – podkreśla Lech Stefański.
Wygląda na to, zatem, że jeżeli kasy samoobsługowe spodobają się przedsiębiorcom to w naszym kraju dojdzie do prawdziwej fiskalnej rewolucji. To, co bowiem dla człowieka robiącego zakupy jest kasą, w rzeczywistości jest ogromnym systemem, na który składa się chociażby: czytnik kodów kreskowych, automatyczna identyfikacja towarów, czy nowoczesne systemy sprzedaży..
Jedno wydaje się być pewne - robienie zakupów w polskich sklepach, w najbliższych latach, przejdzie prawdziwą rewolucję i nikt tego nie zatrzyma.
]]>